you

15:49 atomova 5 Comments

tak się kończą wygłupy

5 comments:

  1. Siedzi wariat przy swym stole
    Buja się na swoim krześle
    Bawi się kryształowym nożem
    Upuszcza go coraz częściej

    Lecz co chwila z uśmiechem
    Sięga spragniony
    A z jego dłoni krwi kreskę
    Zlizują potwory...

    I podnosi się powoli radosny
    Załzawione i przekrwione jego oczy
    Unosi ciało, unosi kark, unosi głowę

    Dzieło jego już na rękach gotowe
    Oto serce wyciął z piersi i z radosnym skinieniem
    Oddaje je w Twoje ręce wraz ze swym ostatnim spojrzeniem

    ReplyDelete